"Długa 7 w Powstaniu Warszawskim"
PODZIĘKOWANIA I POTWIERDZENIA - kolejność chronologiczna

  1. Pismo od Prezesa Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy AK

  2. Książki otrzymałam. Dziękuję.
    Pozdrawiam,
    Jadwiga Miecznikowska, Biblioteka Główna Akademia Humanistyczna w Pułtusku, 17 marca 2010 r.

  3. Książki otrzymałem wczoraj. Serdecznie za nie dziękuję. W jednym z najbliższych numerów "Nieśmiertelnika" zamieścimy recenzję.
    Serdecznie pozdrawiam
    Jarek Cybulak, 18 marca 2010 r.

  4. Książki dotarły w nienaruszonym stanie. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy za ten cenny dar. Cieszymy się, że pamiętał Pan o Naszej (Swojej) Szkole i o naszej młodzieży. Z całą pewnością wykorzystamy tę książkę, czy jej fragmenty, na lekcjach.
    Pozdrawiamy serdecznie
    Jadwiga Ochocka, II LO im. Gabriela Narutowicza w Łodzi, 19 marca 2010 r.

  5. Pismo od Kierownika Biura Zarządu Głównego Związku Powstańców Warszawskich

  6. Potwierdzam otrzymanie przesyłki - dziekuję.
    Pozdrawiam
    M.Mrola, Technochemia, 25 marca 2010 r.

  7. Bardzo dziękuję za 3 egz. książki R. Bieleckiego, Długa 7 w Powstaniu Warszawskim. Omówienie tej publikacji znajdzie się w naszym Biuletynie.
    Egzemplarz prześlę Panu pocztą.
    Anna Lewandowska, Fundacja Generał Elżbiety Zawackiej - Archiwum i Muzeum Pomorskie AK oraz Wojskowej Służby Polek, 29 marca 2010 r.

  8. Bardzo dziękuję za przesłanie książek "Długa 7 w Powstaniu Warszawskim" na rzecz Stowarzyszenia Przyjaciół Armii Krajowej.
    Serdecznie pozdrawiam
    J.W.Cubała, 4 kwietnia 2010 r.

  9. Pięknie dziękuję za przesłane książki. Po przeczytaniu napewno cos od siebie napiszemy we wspomnianym formularzu.
    Dziękując raz jeszcze pozostaję z wyrazami szacunku i sympatii
    Artur Bunko, Muzeum im. Orła Białego, 7 kwietnia 2010 r.

  10. Pismo od Dyrektora Muzeum Harcerstwa

  11. Pismo od Kierownika Działu Gromadzenia Zbiorów Centralnej Biblioteki Wojskowej im. Józefa Piłsudskiego

  12. Pismo od Kierownika Biblioteki Polskiego Ośrodka Społeczno-Kulturalnego w Londynie

  13. Pismo od Dyrektora Biblioteki Głównej Wojskowej Akademii Technicznej

  14. Książki doszły. Wzbudziły duże zainteresowanie u jednego z muzyków któremu ten temat jest szczególnie bliski.
    Jeszcze raz dziękujemy.
    Rafał Kołaciński, Lao Che, 29 kwietnia 2010 r.

  15. Pismo od Dyrektora Departamentu Komunikacji Społecznej Ministerstwa Edukacji Narodowej

  16. Pismo od Dyrektora Komisji Ochrony Pamiątek Społeczny Instytut Historyczny przy parafii Ewangelicko-Augsburskiej Świetej Trójcy w Warszawie

OPINIE

Czytelnicy książki proszeni są o zgłaszanie osobistych, nieformalnych i refleksyjnych opinii zawierających treści informacyjne, analityczno-krytyczne i oceniające, z wykorzystaniem opracowanego FORMULARZA. Nie jest konieczne wypełnianie wszystkich rubryk - w szczególności można wpisać całą swoją opinię w rubrykę nr 7 - "Inne uwagi dotyczące książki".

Uwaga: Opinie są wstawiane na bieżąco, w przypadku niewstawienia proszę o powtórne przesłanie.

Otrzymane opinie - kolejność chronologiczna

  1. Bardzo dobry pomysł z uzupełnieniami na końcu książki. Dość czytelne ukazanie tego, czego brakowało w I wydaniu.
    Jak na wydanie niszowe dość dobry sposób dystrybucji. Wystarczająca ilość wydanych egzemplarzy.
    Dobry przyczynek, zachęta do badania mikrohistorii, bogactwo załączonych fotografii, indeks osobowy i rzeczowy, bibliografia. W czasach dominacji języka angielskiego, co ważne zadbano o summary.
    Wykorzystanie potencjału Lao Che to pozytywny element portalu. Nie wiem jednak, czy muzyka rockowa to już nie archaizm dla młodego pokolenia.
    Remigiusz Kasprzycki, Muzeum Armii Krajowej w Krakowie, 6 kwietnia 2010 r.

  2. Uzupełnienia bardzo dobre - zawsze uważałam, że spojrzenie na historię przez pryzmat losów indywidualnych ludzi, czyni ją bliższą i przystępniejszą.
    Bardzo dobra robota, jeszcze jeden przyczynek do historii, za duże osiągnięcie uważam zainteresowanie młodszego pokolenia, które już trochę jest mało zainteresowane martyrologią narodu, a przybliżenie historii poprzez losy własnej rodziny to najlepsza droga.
    Bożena Stefańska, 8 kwietnia 2010 r.

  3. Układ - Wnikliwie przemyślana, niezwykle czytelna i ciekawa.
    Uzupełnienia - Niezbędne, by nadać treści książki właściwy kształt i wymiar.
    Portal - Ogromna praca, wielkie zaangażowanie. Doskonały przewodnik po książce (wraz z odsyłaczami) - zakładka "Uzupełnienia" - to taka dodatkowa książka do "Długiej 7", tło dla wydarzeń tamtych dni.
    Dystrybucja - Może ktoś jeszcze spoza kręgu uprzywilejowanych obecną dystrybucją chciałby przeczytać tę książkę?
    Inne uwagi - Treść książki poruszająca, bulwersująca, przygnębiająca, smutna. Forma i układ II wydania książki perfekcyjnie zorganizowane.
    Małgorzata Kuśmierz, 8 kwietnia 2010 r.

  4. Niezwykle poruszające losy warszawiaków w tych najstraszniejszych dniach Sierpnia. Wspomniany w II wydaniu książki Włodzimierz Wagiński był ukochanym bratem mojej Matki, Hanny Podlewskiej-Kunsdorf z domu Wagińskiej. Moja Mama miała zwyczaj raz do roku, w sierpniu, otaczać się książkami, artykułami o Powstaniu, próbując znaleźć odpowiedź na pytanie czy Powstanie, które pochłonęło jej ukochanego Brata, Męża, przyjaciół - musiało się odbyć. Odpowiedź zawsze odkładała do następnego sierpnia. I następnego. Nie dożyła odpowiedzi na postawione samej sobie pytanie, nie dożyła wydania tej książki. Na pewno przeczytałaby ją wiele razy.
    Anna Kunsdorf-Wnuk, 13 kwietnia 2010 r.

  5. Układ - Pełny profesjonalizm wydania przewyższający niektóre "głównonurtowe" pozycje.
    Uzupełnienia - Pasjonujące. Stanowią niemalże kolejną, równie interesującą książkę.
    Portal - Czytelny układ stron. Ascetyzm formy adekwatny do tematu książki.
    Dystrybucja - Bez zarzutów.
    Inne uwagi - Świetny sposób ukazania Wielkiej Historii poprzez małe, ludzkie historie.
    Mirosława Podlewska, 14 kwietnia 2010 r.

  6. Układ - Bardzo dobrze zrobione połączenie uzupełnienia z pierwszym wydaniem książki. Dla czytelnika nie ma różnicy w odbiorze, że to jest uzupełnienie. Format książki jest trochę nieporęczny. Pod względem edytorskim same plusy.
    Uzupełnienia:
    1/ Jestem pod urokiem zamieszczonych wspomnień pani Aleksandry Cieciury. Wspomnienia szczególnie z okresu wojny i samego powstania cechuje bezpośredniość wypowiedzi i nie pretensjonalność (czytając odbiera się to jak bezpośrednią rozmowę), są bardzo cennym i wzruszającym świadectwem. W moim przypadku dodatkowo w odbiorze nałożyło się zbieżność losów moich rodziców w okresie Powstania, a szczególnie matki, która w swoich wspomnieniowych relacjach też nie była pretensjonalna i nie roztkliwiała się nad sobą.
    2/ Zamieszczenie wykazu oddziałów uczestniczących w obronie Starego Miasta jest niezwykle potrzebne, szczególnie dla młodych ludzi. Uwidacznia to jakie zgrupowania brały udział w walkach na Starym Mieście, chociaż organizacyjne były przed Powstaniem związane z innym rejonem (dzielnicami) Warszawy.
    3/ Informacja uzupełniająca o czołgu pułapce jest bardzo cenna. Z relacji słownych oraz innych publikacji podawane były nieprecyzyjne informacje o wybuchu na Kilińskiego, jak i samym czołgu. Część informacji po latach stała się mitem. Bardzo dobrze, że ta sprawa znalazła się w uzupełnieniu, bo wyjaśnia błędne informacje.
    Inne uwagi - Należy traktować to jako wznowienie książki z uzupełnieniem wzbogacającym I wydanie.
    Tomasz Bronowski, 17 kwietnia 2010 r.

  7. Drogi Marku,
    Przeczytałam książkę z Biblioteki AK "jednym tchem" i muszę przyznać, że ogromnie mnie wzruszyła i poruszyła, a szczególnie wspomnienia Twojej Mamy o tamtych tragicznych dla Niej wydarzeniach. Muszę przyznać, że hart ducha i odwaga młodych osób biorących udział w Powstaniu Warszawskim zawsze będzie czymś wspaniałym, czym szczycić się mogą nie wszystkie pokolenia młodych Polaków. Zastanawiam się ,czy gdyby zaistniała taka konieczność obecne młode pokolenie dałoby taki wyraz patriotyzmu? Nie znajduję na to odpowiedzi…
    Okropności wojny nie są znane mojemu pokoleniu, poznałam je tylko z filmów, opisów i opowiadań kombatantów oraz właśnie z takiej literatury jaką jest książka "Długa 7 w Powstaniu Warszawskim" Roberta Bieleckiego. Szczególnie więc przemawia do mnie rozdział zawierający uzupełnienia do pierwszego wydania - wspomnienia Twojej Mamy kobiety, która straciła męża w powstaniu, będąc miesiąc po ślubie. Masz wspaniałą Matkę, potrafiła bowiem znaleźć w sobie tyle siły, aby zacząć żyć na nowo, wychować Ciebie, stworzyć nową Rodzinę, nie każda kobieta potrafiłaby to uczynić.
    Cóż mogę więcej napisać? Mogę tylko podziękować, że obecnych czasach ogólnej komercjalizacji znalazłeś w sobie potrzebę ponownego wydania tej cennej książki, będącej wyrazem hołdu dla patriotyzmu uczestników Powstania Warszawskiego.
    Katarzyna Mrozek, 20 kwietnia 2010 r.

  8. Przedsięwzięcie edytorskie prof. Marka Cieciury, jest najszlachetniejszym dowodem miłości i szacunku Syna do Matki i Ojca, który tragicznie zginął w Powstaniu Warszawskim. Prawość, honor, miłość do Ojczyzny, buduje się wśród ludzi z wielu różnych cegiełek, i ten projekt, ta wznowiona książka, jest niewątpliwie bardzo ważną cegiełką dla wielu ludzi.
    Jan Butkiewicz, 21 kwietnia 2010 r.

  9. Dziękuję Panu Profesorowi Markowi Cieciurze za determinację w dążeniu do ponownego wydania i uzupełnienia książki "Długa 7 w Powstaniu Warszawskim". Dzięki temu wydaniu (pierwszy nakład wyczerpany) mogłem poznać historyczne i tragiczne wydarzenia na podstawie osobistych wspomnień osób biorących udział w Powstaniu.
    Wielkim atutem II wydania są adresy stron internetowych do źródeł informacji. Umożliwiło mi to pogłębienie wiedzy o tamtych czasach i zaznajomienie się z dalszymi losami Pana Matki - Aleksandry Cieciury.
    Z głębokim żalem przyjąłem wiadomość o tragicznej śmierci w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem w dniu 10 kwietnia 2010 roku ppłk Czesława Cywińskiego - Prezesa Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej - autora Słowa Wstępnego do II wydania. Niestety - narodowe tragedie powtarzają się, a teraźniejszość splata się z przeszłością.
    Henryk Kunat, 22 kwietnia 2010 r.

  10. Gdy otrzymałem od prof. Marka Cieciury egzemplarz wznowionej książki "Długa 7 w Powstaniu Warszawskim" moje pierwsze wrażenie to perfekcyjne wykonanie pod względem technicznym. Szczególnie stare fotografie pod ręką i myszką Marka nabrały nowego, głębszego wyrazu. Wymagało to ogromnej pracy, talentu i serca. Dzieła ocalenia od zapomnienia tych chwalebnych i tragicznych chwil mógł podjąć się tylko człowiek, który był niemym świadkiem tych wydarzeń, a potem przez całe zycie nosił w sercu potrzebę ich lepszego upamiętnienia, potrzebę złożenia hołdu setkom patriotów, a w tym swoim rodzicom.
    Wiktor Olchowik, 23 kwietnia 2010 r.

  11. Książka wartościowa zwłaszcza dla osób chcących poznawać historię Powstania. Urealnia i przybliża, poprzez bezpośrednie relacje, czasy, których osoby młode nie znają, a w opracowaniach mogą im się wydawać zbyt odległe i nudne.
    Wyszukiwanie informacji ułatwia umieszczenie w książce odniesień do źródeł, indeksów oraz miejsc przechowywania dokumentów.
    Wanda Buchalczyk, 23 kwietnia 2010 r.

  12. Drugie wydanie książki p. Roberta Bieleckiego przygotowane wraz z uzupełnieniami przez Marka Cieciurę umożliwia poznanie nieupiększonej historii walk powstańczych przy ul. Długiej na Starówce.
    Wiele lat upłynęło od tych tragicznych wydarzeń; świadectwo prawdzie mogą dać tylko nieliczni żyjący uczestnicy Powstania, dlatego bezcenne są wspomnienia pani Aleksandry Cieciury zamieszczone w "Uzupełnieniach do pierwszego wydania".
    Mam nadzieję, że dzięki portalowi zostaną zebrane kolejne relacje bezpośrednich świadków masakry powstańczych szpitali na Starym Mieście.
    Umieszczony na portalu test pozwala czytelnikowi na weryfikację posiadanej wiedzy.
    Książka wraz z portalem internetowym pozwala zachować pamięć o uczestnikach osamotnionej i skazanej na niepowodzenie walki powstańców na Starówce, a tylko ta pamięć sprawia, że ofiara ich życia nie poszła na marne.
    Marek Lewicki, 27 kwietnia 2010 r.

  13. Małgosiu i Marku!
    Bardzo dziękuję za książkę Roberta Bieleckiego "Długa 7 w Powstaniu Warszawskim " z uzupełnieniem do I wydania autorstwa Mamy Marka. Wyrażam wielką wdzięczność Twojej Mamie Marku, że uwieczniła pamięć o Twoim Tacie, a naszym Wujku Włodusiu - ukochanym Bracie Mamy, Synu Dady i Baby Basi.
    Opis gehenny Wujka Włodusia jest dla mnie wstrząsający. Jak widzicie piszę o Wujku Włodusiu, bo tylko takie imię Wujka znałam. Tylko tym imieniem wspominała swojego Brata nasza Mama: Włoduś. Pamiętam, że w rozmowach między Mamą i Dadą, zawsze posługiwali się imieniem Włoduś. Również Dada mówił o swoim Synu: Włoduś. Włoduś był dla naszej Mamy najlepszym Bratem,Opiekunem i Doradcą, w czasie wojny Bohaterem, a po śmierci Relikwią.
    Mama starała się jeździć do Warszawy w rocznicę Powstania. Zawsze odkąd pamiętam te 63 dni od 1-go sierpnia były w naszym domu smutne. Mama wracała pamięcią do czasów, gdy straciła Męża i Ukochanego Brata.
    Książka R. Bieleckiego jest dokumentem zawierającym mnóstwo faktów. Jest pracą oddającą hołd tym nieprzebranym tłumom Warszawiaków, sanitariuszkom, lekarzom, którzy bronili swojego miasta, stolicy naszej Ojczyzny. Los postanowił o tym, że niektórym z tych Bohaterów udało się przeżyć, a inni zostali okrutnie zamordowani, albo zginęli w bombardowaniach. Być może, że ci pierwsi ocaleli, aby dać świadectwo. Chwała Im za to.
    Katarzyna Kunsdorf, 28 kwietnia 2010 r.

  14. Marku,
    bardzo dziękuję za ofiarowany mi egzemplarz drugiego wydania KSIĄŻKI, która jest Świadectwem, że jej Bohaterowie nie zostaną zapomniani.
    Z historii jej publikacji wynika, że przez 20 lat nawet w wolnej Polsce, nie było łatwo upowszechniać wiedzę o Powstaniu. Pierwsze wydanie z 1994 r. znikło z obiegu czytelniczego, więc przez 16 lat było praktycznie niedostępne dla zwykłego czytelnika. Drugie wydanie ukazało się przede wszystkim tylko dzięki Twojej ogromnej pasji, zaangażowaniu oraz życzliwości Twojej Mamy i Rodziny. Wprowadzone uzupełnienia ożywiają pamięć o tej straszliwej tragedii. Opublikowane osobiste wspomnienia Twojej Mamy Pani Aleksandry Cieciury oraz dokumenty i zdjęcia przybliżają czytelnikowi atmosferę tamtych czasów.
    Mam nadzieję, że wykorzystanie techniki internetowej do gromadzenia i udostępnienia wiedzy o drugim wydaniu książki i tych tragicznych wydarzeniach, pozwoli już bez ograniczeń, każdemu kto trafi na adres http://dluga7.pl budować samodzielnie swoją świadomość i myśleć.
    Dziękuję również Mateuszowi, że przejął podaną mu przez Ciebie „pałeczkę” zachowania pamięci i że to właśnie On wykonał stronę.
    Krystyna Sienkowiec, 3 maja 2010 r.

  15. Drogi Marku, dziękuję za książkę.
    Podejmując się jej perfekcyjnego uzupełnienia przekonałeś mnie po raz kolejny, że jesteś wspaniałm człowiekiem i wielkim patriotą. Odałeś hołd bohaterom Powstania Warszawskiego, dla pamięci których ciągle mamy wiele do zrobienia. Pracując nad książką "Długa 7 w Powstaniu Warszawskim" czyniłeś to z potrzeby serca. Łączy ona w sobie Twoją miłość do ojczyzny i do Twojej ukochanej Mamy - jednej z uczestniczek powstańczej tragedi.
    Andrzej Barczak, 7 maja 2010 r.

  16. Dziękuję Ci Marku za egzemplarz książki "Długa 7 w Powstaniu Warszawskim".
    Przyznam się, że nie miałem pojęcia o tym tragicznym epizodzie naszej historii. Pewnie jak o wielu tragicznych wydarzeniach zapomniałbym i o tym, bowiem uczestnicy opisanych wydarzeń, mimo że znamy ich nazwiska, pseudonimy są dla czytelnika postaciami anonimowymi. Nie znaliśmy ich. Jednak "Długa 7" utkwiła mi w pamięci po przeczytaniu uzupełnienia do pierwszego wydania, a zwłaszcza wspomnienia Twojej Mamy. Osobista znajomość bohaterów wydarzeń łączy nas z historią.
    Podziwiam Ciebie i Twojego syna za perfekcyjne opracowanie portali internetowych.
    Zbigniew Świątczak, 9 maja 2010 r.

  17. Marku, dziękuję za książkę.
    Po raz kolejny tym co zrobiłeś zaskoczyłeś mnie, ale nie tylko, czego dowodem są dotychczas przesłane opinie. Gratuluję Ci odwagi w zmierzeniu się z bolesną dla Ciebie przeszłością. Wzruszająca, a zarazem wstrząsająca jest historia Twoich Rodziców, opowiedziana jakże prostymi słowami przez Twoją Mamę. Jesteś dzieckiem, którego Rodzice poświęcili swoją młodość i życie walce o wolność Polski. Wierzę, że jeśli jest gdzieś drugie życie, Ojciec Twój musi być z Ciebie dumny.
    Publikacja jest dla mnie przykładem determinacji w walce o prawdę i sprawiedliwość. Mam nadzieję, że życie dopisze ostatni rozdział tragedii jaka miała miejsce 2 września 1944 roku na ulicy Długiej pod numerem 7, winni tej okrutnej zbrodni zostaną osądzeni i poniosą zasłużoną karę.
    Jestem z pokolenia, które zna okrucieństwa wojny z opowiadań moich rodziców oraz podręczników historii, pokolenie moich dzieci już tylko z lekcji historii. Jest szansa, że dzieci moich dzieci poznawać ja będą przy okazji surfując po Internecie. W dobie kiedy głównym źródłem informacji jest i będzie Internet, stworzenie portalu poświęconego książce i wydarzeniom w niej zawartych to bardzo celny i cenny pomysł.
    Życzę Ci by ta publikacja stała się inspiracją dla innych do opisania wojennych losów swojej rodziny, pozostawiając wieczny pomnik swoim bliskim.
    Parafrazując jedną z często cytowanych przez Ciebie sentencji – co nie zapisane nie istnieje. Ty tego dokonałeś, ty to zapisałeś ….
    Zdzisław Łukaszewicz, 9 maja 2010 r.

  18. Pan Profesor Marek Cieciura organizując i finansując II wydanie książki Roberta Bieleckiego "Długa 7 w Powstaniu Warszawskim" wypełnił testament wojenny swoich rodziców, oddając cześć Powstańcom, a w szczególności zamordowanym w szpitalu polowym przy Długiej 7, wśród których był jego ojciec.
    Słowa tego testamentu można ująć jednym zdaniem: "Przechodniu idź powiedz Polsce, że polegliśmy tutaj wierni jej ideałom".
    Wojciech Żyłko, 10 maja 2010 r.

  19. W książce Roberta Bieleckiego "Długa 7 w Powstaniu Warszawskim" przedstawiona jest powstańcza historia Pałacu Raczyńskich, przedwojennej siedziby Ministerstwa Sprawiedliwości. W czasie Powstania pałac był miejscem formowania się oddziału "Wigry II" oraz siedzibą Szpitala Powstańczego i Głównej Komendy AK.
    Pierwsze wydanie książki ukazało się w 1994 roku tzn. w 50 lat po zakończeniu Powstania, drugie w marcu 2010 roku, już po śmierci Autora. Wydanie drugie zawdzięczamy profesorowi Markowi Cieciurze, rektorowi Wyższej Szkoły Technologii Informatycznych, który nie tylko poniósł koszty wydania książki, ale wykonał jej skład komputerowy oraz dodał rozdział Uzupełnienia do wydania pierwszego. Cały nakład podarował organizacjom żołnierzy AK, bibliotekom i przyjaciołom. W ten oto niezwykły sposób złożył hołd swoim rodzicom, ojcu kpr. pchor. Włodzimierzowi Wagińskiemu rannemu w w Powstaniu, zamordowanemu przez hitlerowców w piwnicy szpitala Długa 7 i matce - sanitariuszce w tym szpitalu, której szczęśliwie udało się uniknąć śmierci.
    Książka wyraźnie dzieli się na dwie części: część pierwsza do strony 83 (część zasadnicza) i część druga, nazwijmy ją Dodatki, zawierająca 117 stron - czyli ponad połowę objętości książki. Dodatki zawierają bardzo istotne, a jakże tragiczne informacje. Np. w aneksie 4 podane są notki biograficzne osób poległych w wyniku eksplozji czołgu (221 nazwisk), w aneksie 5 notki rannych i chorych pomordowanych w szpitalu Długa 7 (61 osób). Wstrząsające dane!
    Jednak najciekawszą dla mnie częścią książki są wspomnienia Aleksandry Cieciury, matki Marka, bardzo autentyczne, pisane prostym językiem, a przez to robiące duże wrażenie. Stanowią one życiorys prawdziwej bohaterki czasów wojny i czasu pokoju, wielkiej patriotki, godny rozpowszechnienia, szczególnie wśród młodzieży. Pani Aleksandro proszę przyjąć życzenia długich lat życia w dobrym zdrowiu w otoczeniu dzieci, wnuków i rodziny.
    Na przykładzie rodziny Marka Cieciury widać jak patriotyzm przechodzi z pokolenia na pokolenie, przyjmując postać stosowną do czasu w którym się go rozważa. Rodzice Marka - bohaterowie walki z okupantem, Marek - poświęca wiele czasu, by bohaterstwo rodziców nie zostało zapomniane ubiega się skutecznie o przyznanie odznaczeń dla swego ojca, o umieszczenie jego nazwiska na Murze Pamięci na terenie Muzeum Powstania Warszawskiego, wreszcie wpada na niezwykły pomysł: sponsorowania i przygotowania drugiego wydania "Długa 7 w Powstaniu Warszawskim". I w końcu Mateusz, syn Marka wykonuje i uruchamia portal do omawianej książki.
    Szczególnie radosne jest, że młodzież w przeważającej części jest patriotyczna. Świadczy o tym nie tylko postawa Mateusza, ale także udział wielu tysięcy młodych ludzi w obchodach ostatniej Żałoby Narodowej.
    Janusz Zacharski. 12 maja 2010 r.

  20. Historia widziana z perspektywy losów indywidualnych ludzi jest zawsze ciekawsza i bardziej "wciągająca". Przy okazji drugiego wydania książki warto rozważyć (jest to uwaga adresowana do urzędników w Ministerstwie Edukacji) zmianę sposobu nauczania historii – właśnie poprzez losy rodzin w wielkich wydarzeniach historycznych. "Podręcznikowa" historia jest czasami nudna; być może młodzi ludzie byliby bardziej zainteresowani - na początek - "historiami" własnych rodzin. Może jest to też sposób na "rozbudzenie" świadomości historycznej?
    Warto też, wzorem wykazu lektur przy nauczaniu języka polskiego, stworzyć zbiór lektur uzupełniających do nauczania historii. Książka "Długa 7 w Powstaniu Warszawskim" powinna znaleźć się, moim zdaniem, w takim wykazie dla uczniów szkół warszawskich.
    Gratuluję pomysłu wznowienia książki; uzupełnienia w drugim wydaniu znacznie ją wzbogaciły i "uwspółcześniły". Może jest to początek czegoś większego - zmiany w nauczaniu historii w szkołach?
    Tomasz Buchalczyk, 24 maja 2010 r.

  21. Układ: Bardzo dobry i przejrzysty układ książki.
    Uzupelnienia: Uzupełnienie I wydania o wspomnienia Pani Aleksandry Cieciury rozszerzają wiedzę o uczestnikach powstania, co dla pokoleń, dla których powstanie stało się historią jest bardzo interesujące a jednocześnie pogłębia uwiarygodnienie rozmiaru zaangażowania mieszkańców Warszawy w walkę z okupantem. Uzupełnienie wydania o indeks oddziałow i pododdziałów pozwala wielu czytelnikom na porządkowanie wiedzy o strukturze organizacji powstańczej.
    Portal: Wysoko oceniamy ciekawy portal internetowy książki i dziękujemy jego twórcy za włożoną ogromną pracę w jego stworzenie.
    Inne uwagi: Bardzo dobrze się stało, iż w wyniku inicjatywy prof. Marka Cieciury ukazało się II wydanie książki. Pierwsze wydanie nie trafiło w nasze ręce. Czytając II wydanie głęboko przeżyliśmy tragizm powstańców bestialsko mordowanych przez okupantów na Długiej 7. Dokumentalny charakter tej publikacji uzasadnia dążenie do ponownego wydania książki z dostępnością na rynku otwartym. Przypadek zdarzył, iż ta książka trafiła w nasze ręce jako podarunek od prof. Marka Cieciury, za co bardzo dziękujemy. Jesteśmy przekonani, że po ukazaniu się na półkach księgarskich kolejnego wydania książki sięgną po nią liczni czytelnicy. Pragnę dodać, iż wymieniony w książce ojciec Tomasz Rostworowski jest mi bliską osobą, gdyż w 1948 r. jako licealista, oraz w 1949 r, jako student Politechniki Łódzkiej uczęszczałem na spotkania z ojcem Tomaszem w Kościele Akademickim.
    Hanna i Piotr Stępnik, 20 czerwca 2010 r.

  22. Czas nieubłaganie płynie, ale są zdarzenia w naszej historii, o których pamięć nie może się zatrzeć w naszej narodowej pamięci. Szczególną rolę w tworzeniu polskiej tożsamości mają czasy wielkiego heroizmu i męczeństwa, których doświadczyła nasza Ojczyzna. Obowiązek zachowania świadectwa takich zdarzeń w pamięci żyjących i utrwalenia dla przyszłych pokoleń, jest obowiązkiem każdego z nas, każdego Polaka. Pamięć Narodu to pamięć zbiorowa, zarówno tych, którzy bezpośrednio w tym uczestniczyli, jak i tych, którzy dysponują wiedzą źródłową, dowodami i przyczyniają się do zachowania i utrwalenia tych świadectw dla potomnych.
    Książka "Długa 7 w Powstaniu Warszawskim", wydanie drugie, uzupełnione przez prof. Marka Cieciurę tak cennymi i osobistymi pamiątkami, jest dla mnie nie tylko darem serca syna dla upamiętnienia bohaterstwa i tragizmu losów swoich rodziców, ale przede wszystkim pomnikiem czci, symbolicznym kamieniem na szańcu-ołtarzu walki i martyrologii Narodu Polskiego w II wojnie światowej. Dołączone osobiste pamiątki po ojcu, te nieme, ale jakże wymowne dowody tamtych tragicznych zdarzeń, są najlepszymi symbolami patriotyzmu bohaterskich żołnierzy Powstania Warszawskiego, pięknymi stronami podręcznika Historii Polski. Niezwykłym walorem propagatorskim książki jest integracja jej treści z materiałami umieszczonymi na portalu i udokumentowane powiązanie z losami tych, którzy przeżyli, kreśląc dalszy ciąg tamtej historii. Ja osobiście jestem ogromnie zaszczycony faktem, że zostałem obdarowany tak cenną historycznie książką, upamiętniającą tragiczne losy młodych Polaków w Powstaniu Warszawskim, łącząc się w hołdzie bohaterom Powstania, w tym dla ojca prof. Marka Cieciury, kpr. pchor. Włodzimierza Wagińskiego, pseudonim "Konrad” i dla matki, pani Aleksandry Cieciura. Wydanie tej książki przypominającej te mniej znane zdarzenia z Powstania Warszawskiego jest bardzo ciekawie wkomponowane w niezwykłą historię polskiej rodziny z pięknymi tradycjach patriotycznymi.
    Dziękuję Drogi Marku za Tę książkę i jej niezwykłą, historyczną osnowę.
    Józef Paszkowski, Łódź 15.12.2010 r.

  23. ...